Pages Menu
 

Categories Menu

Posted by on prn. 7, 2017 in Biznes |

Procent

Procent: 1. dochód przynoszony przez kapitał pożyczkowy; 2. wynagrodzenie, jakie otrzymuje wierzyciel od dłużnika za odstąpienie na określony czas prawa dysponowania ustaloną sumą środków pieniężnych (kapitału pieniężnego). W warunkach gospodarki kapitalistycznej p. występuje przede wszystkim w związku z operacjami kredytowymi banków w postaci odsetek od długo- i krótkoterminowych pożyczek, a także w postaci dyskonta (dyskontowanie) przy operacjach wekslowych. P. występuje także przy innych rodzajach operacji kredytowych, np. przy kredycie państwowym w postaci oprocentowania obligacji pożyczek państwowych, renty państwowej, biletów skarbowych. Oprocentowanie kapitału pożyczkowego, wykorzystywanego przez kapitalistyczne przedsiębiorstwa przemysłowe czy handlowe, jest traktowane przez dłużników jako normalne koszty działalności gospodarczej. Dlatego w gospodarce kapitalistycznej powstaje tendencja do oprocentowywania wszelkiego kapitału zaangażowanego w przedsiębiorstwie, a więc nie tylko kapitału pożyczonego, lecz także kapitałów własnych. Przy takim systemie obrachunku kosztów cała nadwyżka dochodów nad wydatkami przedsiębiorstwa kapitalistycznego dzieli się na p. od kapitału (w tym p. od kapitałów obcych, m. in. kredytów bankowych) oraz zysk przedsiębiorcy. W kapitale pożyczkowym kapitalistyczne stosunki wyzysku przyjmują najbardziej sfetyszyzowaną formę. O ile w ruchu kapitału przemysłowego widać przekształcenie kapitału pieniężnego w środki produkcji i siłę roboczą oraz wytworzenie wartości dodatkowej w wyniku procesu produkcyjnego, o tyle w ruchu kapitału pożyczkowego cały ten proces nie jest widoczny, a pieniądz przekształca się po prostu w większą sumę pieniężną. Na tej podstawie wulgarni ekonomiści burżuazyjni (ekonomia polityczna wulgarna) przypisują kapitałowi cudowną właściwość pomnażania własnej wartości, zwłaszcza że od kapitału pieniężnego pobiera się p. nie tylko wtedy, kiedy przekształca się on w rękach kapitalisty przemysłowego w realnie funkcjonujący kapitał rzeczowy, lecz również wówczas, gdy jest on pożyczany na cele konsumpcyjne (np. przez państwo na pokrycie deficytu budżetowego lub przez robotnika dotkniętego wypadkiem losowym, jak choroba). Kapitalistyczny przedsiębiorca, korzystający z kapitału pożyczkowego, jest zmuszony odstępować wierzycielom w postaci p. część przywłaszczonej wartości dodatkowej. Stopa procentowa od kapitału pożyczkowego nie może spaść do zera, gdyż w takich warunkach właściciele kapitału nie osiągaliby korzyści z wypożyczania go kapitalistom przemysłowym, ani też nie może osiągnąć poziomu przeciętnej stopy zysku, ponieważ kapitalistyczne przedsiębiorstwa przemysłowe czy handlowe nie osiągałyby żadnych korzyści z zaciąganych kredytów. Wysokość stopy procentowej od kapitału pożyczkowego kształtuje się pod wpływem wahań popytu i podaży kredytów bankowych i sama jest ważnym narzędziem oddziaływania, przede wszystkim na popyt na pożyczki bankowe, który jest bezpośrednio związany z popytem przedsiębiorstw na środki produkcji, a zwłaszcza na dobra inwestycyjne. Z tego właśnie względu w polityce gospodarczej państw kapitalistycznych łączy się duże nadzieje z obniżaniem stopy procentowej od kredytów bankowych, co ma zachęcać czynnych kapitalistów do podejmowania nowych inwestycji w nadziei większych zysków. Środek ten jednak ma ograniczone znaczenie i w warunkach ogólnej stagnacji oraz spadku cen na skutek braku popytu wypłacalnego nie jest w stanie ożywić koniunktury. Teoria stopy procentowej zajmuje ważne miejsce w burżuazyjnej ekonomii politycznej. W ujęciu klasycznej szkoły burżuazyjnej ekonomii politycznej p. określa się jako wynagrodzenie za wyrzeczenie się konsumpcji, a wysokość stopy procentowej ma kształtować się w zależności od wahań popytu i podaży kapitału pieniężnego. Podobnie określają istotę p. ekonomiści burżuazyjni, zaliczani do neoklasycznej szkoły, wiążąc jednak wysokość stopy procentowej z krańcową efektywnością kapitału. Przeciwko obu określeniom występuje J. M. Keynes i jego następcy (keynesizm). Traktuje on p. jako wynagrodzenie za wyrzeczenie się przechowywania oszczędności w formie gotówki (wyrzeczenie się płynności), a nie za wyrzeczenie się konsumpcji. Gdyby p. wynagradzał wstrzemięźliwość, powinna by występować odwrotnie proporcjonalna zależność między wysokością p. a wielkością konsumpcji (im wyższy p., tym niższa konsumpcja, i odwrotnie). Tymczasem — zdaniem Keynesa — istnienia takiej zależności nie można wykazać. Skłonność do konsumpcji maleje, a skłonność do oszczędzania rośnie wraz ze wzrostem dochodu, niezależnie od wysokości stopy procentowej. Występując przeciw uzasadnianiu p. wyrzeczeniem się konsumpcji Keynes ma rację, mimo że jego argumenty nie sięgają tutaj do istoty rzeczy, która wynika z faktu, że kapitaliści po prostu nie są w stanie skonsumować całej masy przywłaszczanej wartości dodatkowej. Stąd też traktowanie akumulacji kapitału jako ograniczenia konsumpcji jest błędne. Teza Keynesa jednak o p. jako wynagrodzeniu za wyrzeczenie się płynności niewiele wyjaśnia, chociaż rzuca pewne światło na subiektywne motywy postępowania kapitalistów. P. — jak stwierdził Marks — Jest ceną kapitału pożyczkowego. Cenę tę kapitalista przemysłowy gotów jest zapłacić, ponieważ wypożyczony kapitał przyniesie mu zysk pokrywający p. z nadwyżką. Wszystkie burżuazyjne teorie p. i stopy procentowej nie wskazują na istotne źródło p. jako dochodu osiąganego w wyniku przywłaszczania wartości dodatkowej, jako rezultatu prywatnej własności środków produkcji i podziału kapitału na kapitał przemysłowy i kapitał pożyczkowy. W warunkach gospodarki socjalistycznej, w której nie występuje kategoria kapitału, p. naturalnie nie może być ceną kapitału pożyczkowego. Towarowo-pieniężny charakter gospodarki socjalistycznej pozwala jednak na wykorzystanie p. w roli instrumentu planowego gospodarowania. W gospodarce socjalistycznej staje się on miarą efektywności wykorzystania środków produkcji i bodźcem, który skłania jednostki gospodarujące (przedsiębiorstwa, osoby fizyczne) do oszczędnego dysponowania zasobami materialnymi i finansowymi. Dochód narodowy tworzą nakłady pracy w produkcji materialnej, ale możliwości powiększenia zatrudnienia w tej produkcji i podniesienia wydajności pracy zależą od nakładów inwestycyjnych na nowe środki produkcji. Efekty tych nakładów mogą być większe lub mniejsze w zależności od umiejętności wyboru właściwego kierunku inwestowania, właściwej techniki produkcji itd. W celu zapewnienia właściwej efektywności podejmowanych inwestycji ustala się minimum wynikającego z nich przyrostu dochodu narodowego, a zwłaszcza tej części dochodu narodowego, która stanowi produkt dla społeczeństwa. W relacji do wielkości nakładów inwestycyjnych kwota akumulacji pieniężnej (pieniężnego wyrazu produktu dla społeczeństwa) stanowi właśnie p., który jest podstawą do wyboru wariantów inwestycyjnych. Wysokość p. nie stanowi jednak kryterium wyboru kierunków inwestowania, o których rozstrzyga pożądana struktura produkcji, określona przez strukturę potrzeb. Oprocentowanie nakładów inwestycyjnych jest więc parametrem — rachunku ekonomicznego ich efektywności. Podobnie parametrem ekonomicznego rachunku efektywności gromadzenia i wykorzystywania zapasów jest oprocentowanie finansujących je funduszów, a zwłaszcza kredytów bankowych. P. w gospodarce socjalistycznej jest wykorzystywany nie tylko do celów rachunku ekonomicznego, lecz również jako bodziec do oszczędnego gospodarowania środkami produkcji. Środki trwałe w państwowych przedsiębiorstwach przemysłowych podlegają oprocentowaniu w wysokości 5% rocznie. Wynikająca stąd kwota odprowadzana jest do budżetu, pomniejszając zyski przedsiębiorstw. Istnienie tego świadczenia skłania przedsiębiorstwa do wyzbywania się nie wykorzystywanych środków trwałych i do ograniczania nie dość efektywnych inwestycji. W tym samym kierunku dodatkowo działa oprocentowanie bankowych kredytów inwestycyjnych, zaciąganych przez przedsiębiorstwa i zjednoczenia. Oprocentowanie bankowych kredytów obrotowych tworzy bodźce do podniesienia efektywności gospodarowania zapasami, zwłaszcza zaś do likwidacji zapasów nieprawidłowych (zbędnych i nadmiernych), których występowanie może być przyczyną zastosowania przez banki podwyższonej stopy oprocentowania kredytów w roli sankcji. Oprocentowanie depozytów na niektórych bankowych rachunkach przedsiębiorstw ma skłaniać przedsiębiorstwa do przemyślanego dysponowania tymi funduszami, tak aby wynikające stąd korzyści przekraczały dochody otrzymywane z oprocentowania. P. od wkładów oszczędnościowych ma na celu pobudzenie ludności do oszczędzania, które powiększając akumulację socjalistyczną przyczynia się do przyspieszenia tempa wzrostu gospodarczego. Podobieństwo między p. od kapitału pożyczkowego a różnymi formami oprocentowania stosowanymi w gospodarce socjalistycznej jest tylko formalne, zewnętrzne. W gospodarce tej p. jest częścią produktu dla społeczeństwa (produktu dodatkowego) wytworzonego w działach produkcji materialnej, i podobnie jak całość tego produktu służy zaspokajaniu potrzeb ogólnospołecznych. Oprocentowanie środków trwałych nie ma innej treści ekonomicznej niż podatki czy wpłaty z zysku, odprowadzane przez państwowe przedsiębiorstwa do budżetu. Stosowanie różnych form podziału produktu dla społeczeństwa między przedsiębiorstwa a fundusze scentralizowane (budżet, kredyt) ma na celu jedynie bodźcowe oddziaływanie na gospodarkę przedsiębiorstw i ułatwienie prowadzenia rachunku ekonomicznego. W tym znaczeniu p. w gospodarce socjalistycznej może być traktowany jako cena płacona przez socjalistyczne przedsiębiorstwa za wykorzystywanie środków, będących własnością ogólnospołeczną.