Pages Menu
 

Categories Menu

Posted by on prn. 7, 2017 in Biznes |

Podatki w socjalizmie

Podatki w socjalizmie, podatki jako przymusowe, nieodpłatne i bezzwrotne świadczenia pieniężne są instytucją finansową przejętą przez państwo socjalistyczne z poprzednich formacji społeczno-gospodarczych. Polityczny i ekonomiczny sens podatków ulega w państwie socjalistycznym istotnym przeobrażeniom, służą one bowiem innym celom i wyrażają odmienne stosunki społeczne. Podstawowym celem p.w s. jest umożliwienie planowej redystrybucji dochodu narodowego, zgodnie z potrzebami społecznymi wyrażonymi w narodowym planie gospodarczym; przy czym równocześnie są one wykorzystywane do celów stymulacyjnych (np. przez zniżki i zwyżki podatkowe) i kontrolnych. P.w s. pobierane są wyłącznie na rzecz państwa (budżetu państwa); opłacane są przez przedsiębiorstwa państwowe, spółdzielcze, ludność i — co ma znaczenie marginesowe — gospodarkę nieuspołecznioną. W przedsiębiorstwach uspołecznionych podstawowe znaczenie ma podatek obrotowy, za pomocą którego państwo przejmuje do budżetu część akumulacji finansowej przedsiębiorstw. Podatek ten oddziaływa równocześnie w trzech kierunkach: dostarcza dochodów budżetowi państwa, reguluje wielkość zysku przedsiębiorstw i jako element składowy ceny zbytu wpływa na poziom cen. Staje się dzięki temu jednym z podstawowych instrumentów finansowej polityki państwa. W podatkach od ludności podstawowe znaczenie ma podatek od wynagrodzeń, za pomocą którego przejmowana jest część indywidualnych dochodów ludności pracującej na rzecz potrzeb ogólnospołecznych. Z p. w s. związane są liczne, kontrowersyjne poglądy na istotę i charakter podatków, nie wyjaśnione jednoznacznie przez naukę. Do najistotniejszych można zaliczyć kwestię następującą, czy podatki płacone przez przedsiębiorstwa państwowe są w istocie rzeczy podatkami, czy tylko formalnie do nich się upodobniają. Punktem wyjścia jest bezsporne stwierdzenie, że cały majątek i ogół środków przedsiębiorstw państwowych stanowi własność państwa na równi ze środkami pieniężnymi zgromadzonymi w budżecie. Nie ma tu zatem warunków do stosowania podatków, które polegają na świadczeniu ze strony jednego podmiotu na rzecz drugiego (państwa). Równocześnie bezsporna jest sama konieczność przejmowania części akumulacji finansowej przedsiębiorstw państwowych przez budżet państwa na rzecz potrzeb ogólnospołecznych. Trudność zaczyna się rodzić w związku z tym, że w praktyce nie tylko stosuje się określenie podatku dla niektórych wpłat przedsiębiorstw do budżetu, ale w całości regulacji prawnych odnosi się zasady dotyczące pobierania podatków (np. podatków od spółdzielczości czy ludności) do podatków od przedsiębiorstw państwowych. W konsekwencji wszystkie cechy podatków (poza zmianą właściciela środków pieniężnych) występują również w podatkach od przedsiębiorstw państwowych. W związku z tym ukształtowały się dwa odmienne poglądy: 1. podatki od przedsiębiorstw państwowych z punktu widzenia treści i formy są podatkami, 2. są one tylko pozornymi podatkami, bowiem tylko formalnie występują jako podatki. Kontrowersje te rodzą obawę, że w efekcie sprowadzić się mogą do sporu ściśle terminologicznego. Na tym tle następnie powstał problem, czy w socjalizmie podatki zanikają czy też nie. Sporne jest także zagadnienie, kto rzeczywiście ponosi ciężar podatków płaconych przez przedsiębiorstwa uspołecznione (zwłaszcza podatku obrotowego) — przedsiębiorstwa państwowe, które go opłacają, czy konsument, którego obciąża cena zawierająca w sobie kwotę podatku. Warto tu jednak zwrócić uwagę, że przyjęcie drugiej możliwości oznacza, że konsument jest obciążony nie tylko podatkiem, lecz wszystkimi elementami ceny detalicznej (koszty, zysk, marże itd.) co samo w sobie jest rzeczą oczywistą, ale nie prowadzi do żadnych nowych wniosków teoretycznych lub praktycznych. Kwestią sporną jest również zagadnienie, czy system p. w s. można by oprzeć na jednym uniwersalnym podatku i przez to radykalnie uprościć wszelkie problemy podatkowe. Wysuwa się tu zwłaszcza koncepcję oparcia się na odpowiednio przebudowanym podatku obrotowym. Teoretycznie możliwość taka istnieje, praktyka państw socjalistycznych jednak jej nie potwierdza. Tematem wielu sporów jest celowość pobierania podatku od wynagrodzeń, zwłaszcza wypłacanych przez jednostki państwowe, a przede wszystkim jednostki budżetowe. Podatek ten bowiem ma charakter ściśle rachunkowy, a nie ekonomiczny. Tego rodzaju kontrowersji nie budzi pobieranie podatku od wynagrodzeń od pracowników zatrudnionych w spółdzielczości lub w jednostkach gospodarki nieuspołecznionej. Ew. likwidacja podatku od wynagrodzeń, gdyby miała być dokonana za pomocą zamiany płac netto na brutto (a nie przez podwyżkę płac netto do kwot brutto) napotyka liczne trudności w praktyce. Przedmiotem dyskusji jest też sprawa, czy charakter podatkowy mają niektóre świadczenia na rzecz budżetu, noszące formalnie inne nazwy, jak składki ubezpieczeń społecznych, niektóre opłaty, cła itd. Tu oczywiście zbadania wymaga każdy rodzaj wpłat, np. składki ubezpieczenia społecznego wydają się rzeczywiście tożsame z podatkami. Teoretycznie zatem p. w s. budzą wiele sporów, w praktyce jednak pobierane są w szerokim zakresie i stanowią bardzo poważne źródło dochodów budżetowych, będąc równocześnie instrumentem polityki finansowej wykorzystywanym do realizacji różnych celów społecznych i gospodarczych państwa.